Kategorie: Wszystkie | Isma | Mader | Mama Kasia | Samboraga
RSS
sobota, 17 lipca 2010
Pech
Potem było jeszcze gorzej. Zaczęłam trafiać do więzienia. Średnio raz na dwie kolejki. Czy to przez ten „domiar podatku"? Nie wiedziałam z czego niby ma wynikać, bo dochodu miałam najmniej. Najstarsza starała się pomóc mi w niedoli. „ Może ty dostajesz wyrok w zawieszeniu, przecież wychodzisz za kaucją, a nie po odsiedzeniu kary?" Zaraz mi doradzi psychologa! Po każdym opuszczeniu tego okropnego miejsca, musiałam odreagować niepowodzenie, więc zamiast dojść do sił w domu, pocieszałam się zwiedzaniem jakiegoś nieznanego, pięknego miasta.
środa, 14 lipca 2010
Dorastanie z synem
W naszym domu w wc wiszą mapy i zdjęcia z górami. Przez cały rok myślałam, aby znowu znaleźć się w Bieszczadach i na żywo zobaczyć to, co oglądam codziennie na drzwiach naszej toalety - zdjęcie zrobione gdzieś na drodze do Orłowicza, widok na Połoninę Wetlińską w stronę chatki, i dalej na Caryńską, Tarnicę. ...Tak daaaawno tam nie byłam. Zawsze kończyło się na chatce, no bo z małymi dziećmi... sił nie starczało.
wtorek, 13 lipca 2010
Kamień
„Skała" jest opoką, wsparciem, fundamentem: „Ty jesteś Piotr, czyli Skała, i na tej Skale zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą.". Natchnienie człowieczych rąk, poryw ludzkiego serca - odciska się w trwałym skalnym bloku, pozostawia na jego niewzruszonym masywie swój ślad, jak bliznę.
poniedziałek, 12 lipca 2010
Modlitwa przed podróżą

„Modlitwa przed podróżą"


O wszechmocny i święty Boże,

Prawdziwy dobroczyńco, sprawco wszystkiego,

Ojcze naszego Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa,

Daj mi poznać Twoją prawdę,

Jeśli chcesz, abym powrócił do Ciut,

O ile uzyskam u Ciebie pomoc

I jeśli będziesz mi łaskawy. Niech tak się stanie.

 

http://www.franciszkanska3.pl/247/modlitwa,10630.html

sobota, 10 lipca 2010
Chłopak we flaneli

 

 

http://www.franciszkanska3.pl/247/chlopak_we_flaneli,10618.html

piątek, 09 lipca 2010
Pigułka kardynalska
Kardynał Adam Stefan Sapieha podczas swoich leczniczych pobytów w Rabce rezydował najczęściej u miejscowego proboszcza Mateusza Zdebskiego. Za jego pośrednictwem poznał słynnego rabczańskiego aptekarza Stanisława Miętusa, którego rodzina prowadziła (i po dziś dzień prowadzi!) aptekę Pod Gwiazdą niedaleko stacji kolejowej. Metropolita krakowski zwierzył się farmaceucie z trapiącej go uporczywej chrypki i problemów z krtanią, a ten zaordynował pigułki własnej receptury tak skuteczne, że zwane były potem przez kolejnych pacjentów „pigułkami kardynalskimi".
czwartek, 08 lipca 2010
Kipi porzeczka!
Porzeczki w naszym ogrodzie nabrały pięknego, czerwonego koloru. Wtedy przypomniałam sobie, że i ja byłam kiedyś zaganiana do ich zrywania. Ależ tego nie lubiłam! Robiłyśmy to z mamą pod czujnym okiem Babci, która pilnowała, żeby żadna kiść nie pozostała na krzaku. Nic nie mogło się zmarnować! Gadałyśmy o niczym, czasem śmiejąc się do siebie, dopiero pod sam koniec pracy w milczeniu dorywając resztki. Porzeczki wydawały mi się aż za kwaśne. Pamiętam ich bardzo mocny smak.
środa, 07 lipca 2010
Kura
Przyszła do nas jako pamiątka rodzinna. Nikt inny nie chciał fajansowej piękności;) A Mąż od razu znalazł dla niej zastosowanie! Porcelanowo -biała, delikatna. Zaczęła zjawiać się na naszym stole w niedziele po odświętnym obiedzie. 'Kura!!!!!' wykrzykiwały dzieci, gdy już zjadły i pierwsze, i drugie i kompot...;))
poniedziałek, 05 lipca 2010
Gdziekolwiek byłem...
Z tego neoprezbitera miało nie być wielkiego pożytku. Urodzony w Berdyczowie, przybył do Polski uciekając przed bolszewikami, ukończył prawo na uniwersytecie (a studia te przeciągnęły się nieco, bo zdolny student ponadprzeciętnie zaangażował się w tworzenie struktur pomocy materialnej dla uboższych kolegów) i długo zwlekał z wstąpieniem do seminarium. A kiedy już tam trafił, zachorował na gruźlicę. Wiec wyświęcony został na Wawelu bez wielkich nadziei na przyszłą pracę duszpasterską (tak żeby bodaj odprawił jedną Mszę św. w swoim życiu...), a potem skierowany do parafii w Rabce, bo tam klimat dla płuc sprzyjający. Pewnie jeszcze tutaj rozdawał swoje obrazki prymicyjne - ze świetlistą postacią Jezusa, rzucającego cień w kształcie krzyża, do którego ciągnie rzesza owiec.
niedziela, 04 lipca 2010
XIV Niedziela Zwykła
Radujcie się wraz z Jerozolimą, weselcie się w niej wszyscy, co ją miłujecie! Cieszcie się z nią bardzo wy wszyscy, którzyście się nad nią smucili, ażebyście ssać mogli aż do nasycenia z piersi jej pociech; ażebyście ciągnęli mleko z rozkoszą z pełnej piersi jej chwały. Tak bowiem mówi Pan: Oto Ja skieruję do niej pokój jak rzekę i chwałę narodów - jak strumień wezbrany. Ich niemowlęta będą noszone na rękach i na kolanach będą pieszczone. Jak kogo pociesza własna matka, tak Ja was pocieszać będę; w Jerozolimie doznacie pociechy. Na ten widok rozraduje się serce wasze, a kości wasze nabiorą świeżości jak murawa. Ręka Pana da się poznać Jego sługom. - Iz 66,10-14c
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8
| < Kwiecień 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          
Zakładki:
Tu jesteśmy: Franciszkańska 3